Poszłam do pokoju i zaczęłam płakać w poduszkę . Czemu on mi to robi .? Z tego wszystkiego musiałam zjeść lody i oglądać kreskówki z Mickey . Nie miałam lodów więc poszłam do sklepu . Spojrzałam na półkę z gazetami szukając najnowszego BRAVO . Na okładce był ... no zgadnijcie kto .? HARRY i TAYLOR razem z LUX i napis ,,Czy Harry i Taylor adoptowali córeczkę .?" To mnie dobija . Przyjaźnią się , a Lux jest taka słodka , ale ona ma mamę .! To wszystko jest jak koszmar , z którego nie mogę się obudzić .! Chciałabym żeby to był tylko zwykły koszmar , z którego mogę się obudzić jak chcę . Wtedy zadzwoniła moja komórka .
- Hallo .? - odezwałam się
- Hej Jenna .! Tu Liam . Musimy pogadać . Wiem , że jesteś w Chicago więc pogadajmy przez telefon . Błagam .! - powiedział Liam .
- Hej Li . Sorry , ale teraz nie mogę . Robię zakupy . Za 10 minut skończę , bo nie mam dużo zakupów . Zadzwoń , proszę za te 10 minut , okej .? - odparłam .
- Okej . 10 minut , tak .? - spytał dla pewności .
- Owszem . Pa . Do usłyszenia .! - powiedziałam
- Do usłyszenia .! - odarł Liam , po czym skończyliśmy rozmowę .
Kontynuowałam zakupy . Nie mogłam dłużej stać przy tej półce . Podeszłam do zamrażarki i wyciągnęłam 2 pudełka lodów waniliowo - malinowych oraz czekoladową polewę .
- Dzień dobry . - powiedziała kasjerka i odpowiedziałam to samo .
- 2 dolary poproszę . Ojeny . Tyle lodów .? Kłopoty sercowe .? - spytała pani siedząca za kasą .
- Proszę . Tak . Kłopoty . Nie mogę o tym mówić , bo się rozpłaczę . - odarłam . A tak poza tym , to co jej do tego .? Wiem , próbowała być miła , bo mało osób kupuje lody w zimie . Nie chciałam jej opowiadać konkretnie .
- Do widzenia .! I powodzenia .! - krzyknęła kasjerka
- Do widzenia .! Dziękuję .! - powiedziałam .
Wyszłam ze sklepu i zadzwonił telefon .
- Hej Liam . - myślałam , że to Li , ale się pomyliłam
- Hej . To nie Liam tylko ... - poznałam głos kobiety . Wiedziałam , że to musi być - ... Taylor . Przepraszam za wiadomość jaką miałam na sekretarce . Nie wiedziałam , że Ty i Harry jesteście parą . Naprawdę Cię przepraszam .
- A Harry Ci o mnie w ogóle wspominał .? Powiedział choć raz moje imię .? - spytałam
- Tak , wspominał . Ciągle powtarzał , że Jenna to , Jenna tam to . Naprawdę on Cię kocha . Przepraszam jeszcze raz za tę wiadomość . - Taylor nagle zrobiła się mila . Chciałam jej wybaczyć , bo nie wiedziała , ale to było dla mnie straszne . Jak mówił ,,Taylor" to słychać było ekscytację w jego głosie . Wiedziałam , że on się w niej po prostu ... za ... za ... za ... zakochał .
- Rozmawiałam z nim . On się chyba w Tobie zakochał . Jest gdzieś niedaleko Ciebie .? - to byłoby dla mnie jednoznaczne . Ale to nie tylko o to chodziło . Chciałam z tym skończyć . Nie tylko to , że chciałam lecz musiałam . To było potworne ....
- Jest . Chcesz z nim rozmawiać .? - spytała Taylor .
- Tak . - musiałam to zakończyć .
- No co jest , skarbie .? - ,,przywitał się" Harry . Słychać było śmiechy . Wiedziałam , że jest mu z nią lepiej niż ze mną .
- 1. Nie mów do mnie ,,skarbie" 2. Czemu nie dzwonisz i nie odbierasz telefonu .? 3. Musimy to zakończyć .! - powiedziałam krótko i na temat
- 1. Czemu niby .? 2. Bo mi się rozładował . 3. Co musimy zakończyć i z jakiego powodu .? - Harry użył mojej metody .
- 1. Bo ja nie jestem Twoim ,,skarbiem" 2. Stara wymówka . 3. Musimy zakończyć ten związek , bo lepiej dogadujesz się z Taylor . - nie chciałam z nim gadać o tym wprost .
- 3. BO MI CIBIE BRAKUJE .! MUSZĘ GADAĆ Z DZIEWCZYNĄ .! - dziwne . Czemu nie naładował telefonu i nie zadzwonił . A tak poza tym nie może pogadać z ZAJĘTĄ dziewczyną tylko musi z SINGIELKĄ .?
świetny <3
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny :)